czwartek, 18 lipca 2019

Pierwsze zbiory fasolki szparagowej

Wczoraj były pierwsze zbiory fasolki szparagowej. No już dochodzi i  to ładne. Pierwszy zbiór poszedł na handel. I tak na razie nie mam czasu bardziej się nią zająć. Kolejne zbiory to już do słoików na zapas pójdą.

Fasolka jako poplon posadzona

W tym tygodniu posadziłem jako poplon fasolkę szparagową. Przez jakiś czas zastanawiałem się, co dać na poletko po bobie (link).

Gnojówka z wrotyczu użyta

No był czas najwyższy, by zużyć gnojówkę z wrotyczu. Hmm. Piszą na różnych stronach ile czasu ona ma się robić, ale jakoś nie znalazłem informacji, ile czasu ona może być w beczce, by swoich właściwości nie straciła. Postanowiłem ja już użyć i na dniach nastawić nową. Żadnych szkodników nie widzę w moich uprawach, więc potraktowałem ją jak każdy nawóz. 

środa, 17 lipca 2019

Tunel foliowy w połowie lipca

Tak teraz wygląda u mnie w tunelu foliowym. Pomidory rosną, co mnie bardzo cieszy. Żadnych na razie oznak chorób. Jeszcze zielone, ale niech rosną, wszystko w swoim czasie. 


wtorek, 16 lipca 2019

Galeria zdjęć z leśnych wędrówek latem

Większość zdjęć tutaj, to fotografie robione podczas leśnych wędrówek. Być może znaczną część z nich już się tutaj pojawiła. Kasuję zdjęcia, więc wrzucam tutaj. 

Herbaciane postępy

Sprawę wierzbowki już zakończyłem. W okolicy sporo zebrałem. Oczywiście nie zniszczyłem w żaden sposób stanowisk. Jeszcze sporo roślin zostało. 

Trochę aktualności z drugiego tygodnia lipca 2019

Ten tydzień... No trochę się działo. Trochę było handlu, trochę prac ogrodniczych. W tamtym tygodniu przez kilka dni handlowałem w Słupsku (link). No zarobek był ładny, naprawdę. Udało mi się dość szybko zarobić na remont (link), dzięki czemu już w sobotę mogłem kupić materiały budowlane (link). Na razie materiały czekają. 

Niebo - po prostu galeria zdjęć - lato

Bez zbędnych słów. Fotografuję sobie często różne rzeczy, często niebo właśnie. Zdjęć się nazbierało, sprzątam w telefonie, to wrzucam tu te zdjęcia. Jeśli ktoś chce, niech pobiera, zdjęcia bez jakiś tam praw autorskich. 


Wyprowadzenie rozsady jarmużu

Poletko po grochu i bobie już oczyszczone, przygotowane do kolejnych upraw. Jest tego kawałek. I dobrze. Cześć pójdzie pod jarmuż, część pod fasolkę szparagową. 


Niedzielny wyjazd do Ustki

W niedzielę po mszy i odwiedzinach cmentarza pojechałem sobie do Ustki. Cóż. Może i staram się wydawać tutaj jak najmniej pieniędzy. Może i drastycznie oszczędzam na wydatkach związanych z jedzeniem. No staram się żyć skrajnie oszczędnie. Jednak, jeśli najdzie mnie ochota, by sobie gdzieś pojechać i będzie mnie na typ stać, to najmniejszego zamiaru nie mam sobie tego odmawiać. 


Sobotnia wycieczka w galerii handlowej

Skoro w sobotę i tak byłem już w Słupsku, to postanowiłem sobie zrobić  wycieczkę po galeriach handlowych. A co mi tam. Wiedziałem, że nic konkretnego nie kupię, ale pooglądać można. 

Materiały na remont kupione

W sobotę byłem w Castoramie i kupiłem materiały na remont. Na trasie jeszcze remontu nie rozpocząłem. Jakoś na dniach zamierzam się za niego wziąć. Najpierw chce tu jeszcze parę innych rzeczy zrobić. 


piątek, 12 lipca 2019

Podsumowanie akcji handlu w lipcu 2019

Wpis podsumowujący sprzedaż w lipcu. Plus trochę zestawień i wniosków. Handlowałem głównie maścią z babki, kwiatkami i plonami z działki.

Podsumowanie akcji sprzedaży maści z babki

Krótkie podsumowanie akcji robienie i sprzedaży maści z babki. Przyznam szczerze. Nie spodziewałem się takich efektów. To wniosek na sierpień i kolejne lata. Warto robić tą maść i ja sprzedawać.

Aby porobić tej maści, kupiłem w sumie 120 kostek smalcu, na którego wydałem 120 zł w przybliżeniu. Z tego zrobiłem w lipcu 87 słoików. Słoiki różnej wielkości, od takich 200 ml po jakoś 400 ml (takich po dżemach). Zwyczajnie te niewymiarowe słoiki już mi się skończyły. Zostały mi jedynie takie litrowe i 0,6 litra. W sumie to dobrze. Taka standaryzacja.

Sprzedałem w sumie 84 słoiki, te 3 rozdałem. 

4 sierpnia sprzedałem 12 sztuk i zarobiłem 63 zł. 
6 sierpnia sprzedałem 14 sztuk i zarobiłem 86 zł. 
8 sierpnia sprzedałem 24 sztuki i zarobiłem 142 zł. 
10 sierpnia sprzedałem 11 sztuk i zarobiłem 57 zł. 
12 sierpnia sprzedałem 23 sztuki i zarobiłem 142 zł. 

Mam już na remont

Głównym celem handlu w tym miesiącu było zebranie pieniędzy na remont. No. Cel osiągnięty. Mam przed sobą do dyspozycji dokładnie 682 zł i 86 groszy. Czyli stać mnie już na remont. Jeszcze napiszę podsumowanie handlu. 

czwartek, 11 lipca 2019

Porządki w herbatach i dalsze herbaciane plany

Dzisiaj trochę bardziej się zająłem herbatami. Ot porządki, kontrola, obieranie... No herbatki w zapasie są dla mnie tak ważne, jak chociażby zapasy ziemniaków, czosnku, słoików.


Ostateczne zbiory grochu na nasiona

W tym tygodniu zebrałem też resztę grochu, już na nasiona. Nie hoduje grochu na przechowywanie, jest to dla mnie warzywo sezonowe, jak bób, pomidory... Ze strączkowych bardzo łatwo pozyskuje się nauka. Wystarczy zostawić cześć roślin i to cała trudność. Groch zebrany, powiązany w pęczki i schnie sobie grzecznie. 


Ogórki powiązane

Niestety ogórków w tym roku wiele mieć nie będę. No tragedii nie ma, na tą zimę mam jeszcze zapasy z ubiegłego rok. Dlatego też zbyt dużo ich nie dawałem. Ale też nie wszystko wzeszło, musiałem uzupełniać. Kilka jednak już urosło i przyszedł czas na ich powiązanie.


Ostateczne zbiory bobu oraz czyszczenie poletka

No w tym tygodniu już zebrałem cały bób. Większość poszła na handel, ale też pojadłem. Handel bobem dał mi jakąś sensowną kasę. O wynikach handlu za jakiś czas, niech skończę tą akcję. W każdym razie, bób zebrany i trzeba było miejsce przygotować.

Alejki działkowe w środku lata

Zimą alejki pokazywałem częściej, w sezonie jakoś mniej. W sumie tak wyszło. Więcej zajęć, bo tak wyszło. Ale właśnie teraz tutaj jest najpiękniej.


wtorek, 9 lipca 2019

Częściowe zbiory czosnku

Pogoda nie rozpieszcza. Nie jestem co prawda z tych co marudzą z jej powodu, ale niestety nie mam z jej powodu zbyt dobrze. Najpierw zbyt ciepło i zbyt sucho, teraz deszcze. Efekt. Ot chociażby czosnek. Już sporo musiałem zebrać, bo się położył i pewnie zacząłby gnić.


niedziela, 7 lipca 2019

Jarmark Gryfitów w pierwszą niedzielę lipca

Latem w Słupsku odbywa się na Rynku Rybackim Jarmark Gryfitów. Z reguły na niego chodzę. Może nie w każdą niedzielę, ale kilka razy latem jestem na tym jarmark . Zawsze jakaś odmiana. Dzisiaj się wybrałem. Akurat przyszedłem jakoś po 14,nic się szczególnego nie działo. Ot taki targ.


Ciut aktualności z pierwszego tygodnia lipca

Kolejny wpis z cyklu codziennika. Z reguły w lipcu dzieje się niewiele, ot ze spraw działkowych bieżące czynności pielęgnacji warzyw. Lipiec tego roku jest troszkę inny. Powodu dwa. Pierwszy to odkrycie metody robienia herbat oksydowanych. Drugi to podjęcie decyzji o remoncie podłogi, tym sanym konieczność zarobienia pieniążków na remont.


środa, 3 lipca 2019

Postanowione - remont podłogi w tym roku

Co jakiś czas się zastanawiałem nad tym. Czy remont podłogi (link) robić w tym roku, czy odłożyć to zadanie na jakiś kolejny rok. Jednak czasem, gdy tak krytycznie przyjrzę się swojej podłodze - naprawdę - tracę humor. Z zewnątrz altanka też niezbyt ciekawie nie wygląda ale akurat o wygląd zewnętrzny nie dbam. Bardziej mi zależy na wnętrzu - w końcu to wewnątrz mieszkam a nie na zewnątrz. Może śmieszna argumentacja, ale nie zależy mi na wyglądzie na pokaz - chcę mieszkać w godnych warunkach. I może nawet uznałbym ten remont za coś zbędnego, ale podłoga się zwyczajnie zapada, płyty się wyginają. Zdjęcia tego nie pokażą. Postanowione. Remont w tym roku. Tylko jedno pomieszczenie - to w którym mieszkam. Przejściowe nie jest konieczne. Tutaj wszystko w porządku, nic się nie zapada, podłoga wygląda na zdrową. To głównie dlatego, że jest zrobiona na mocniejszych płytach (grubszych). 

Trójpodział pracy - uzupełnienie

Wspominałem już o swoich nowych zasadach pracy wedle tzw trójpodziału pracy. Czas na malutkie uzupełnienie. Tak gwoli przypomnienia - trójpodział pracy zakładał , że codziennie wykonam jakieś zadania związane z
1. jedzeniem 
Nie chodzi o bieżące przygotowywanie potraw, lecz tak bardziej na przyszłość - zimę na przykład. Wszelkie sprawy związane z uprawami warzyw idą do tej kategorii. Nawet jeśli jest to przygotowanie gnojówki roślinnej, jej użycie - jest to praca związana z jedzeniem, bo dotyczy upraw warzyw.
2. piciem
Wszelkie czynności związane z przygotowywaniem zapasów herbatek i ziółek na "później". Dotyczy to także wszelkich prac w ogródku ziołowym - to ogródek "do picia".
3. drewno i inne
Tutaj chodziło o codzienne zbieranie drewna na zimę ale też inne czynności.

wtorek, 2 lipca 2019

Iwan czaj - pierwsza próba

W poprzednim wpisie wspominałem, że ta roślina to dla mnie tegoroczne odkrycie.  Mając już jakiś tam minimalne doświadczenie w robieniu herbat oksydowanych przyszedł i czas na koporski czaj, Iwan czaj, czy tam słowiańska herbatę. Jak zwał tak zwał. Mam na myśli herbatę z wierzbówki kiprzycy. 

poniedziałek, 1 lipca 2019

Niedzielna wycieczka do zoo w Gdańsku

W ostatnią niedzielę wybrałem się do zoo. No troszkę mnie ten wyjazd kosztował, ale nie żałuję. Przyznam szczerze, że sporo gatunków zwierząt widziałem po raz p pierwszy w życiu na żywo. Chciałbym jeszcze wybrać się do jakiegoś miejsca typu skansen, by zobaczyć w jakich warunkach żyli kiedyś ludzie, nawet w moim regionie. Nie wszystko na raz. Cóż. Co tu dużo mówić. Ja zbytnio nie podróżowanie nigdy. Nawet po swoim kraju. Pod tym względem zacofany niestety jestem. Kiedyś nadrobię. W zoo zrobiłem kilka zdjęć. Część pokaże ...


niedziela, 30 czerwca 2019

Raport finansowy z miesiąca czerwiec 2019

Kolejny raport finansowy. Plus mały komentarz. Zacznę od komentarza. No był obrót gotówkowy w tym miesiącu nawet spory. Kolejne miesiące już będzie spokojniej. Zapasy wszelkie mam już zresetowane. Znaczy się, wszystko praktycznie mi się pokończyło - do tego zmierzałem. Wyzerować sobie wszystko. Zostało mi z zapasów może troszkę mąki, troszkę słoików potraw...no zapasy na takim poziomie, jakby ich nie było. I o  to mi chodziło. Wyzerować sobie zapasy. I teraz. Od lipca robię wszystko, by jak najmniej wydawać kasy. Czyi wracam sobie do super oszczędnego trybu życia. Od lipca 2019 do lipca 2019 - to będzie rok , na podstawie którego będę mógł podliczyć sobie wszelkie wydatki, związane z moim rocznym utrzymaniem się tutaj.

piątek, 28 czerwca 2019

Ciut aktuaności z ostatniego tygodnia czerwca 2019

Kolejne aktualności. W sumie to działo się niewiele. Ot codzienność. Z rana zazwyczaj jakieś zajęcie związane z ogródkiem. Odchwaszczanie przede wszystkim, ale i inne czynności. W środku dnia zazwyczaj w tym tygodniu była sjesta, nawet z  drzemką. Od popołudnia dalsze zadania.

Zbiory wierzbówki kiprzycy

W moich okolicach rośnie ta roślina. Znałem ją z widzenia już wcześniej. Jednak nie znałem ani jej nazwy ani tym bardziej zastosowania. Dla mnie była jedną z wielu roślin dziko rosnących w okolicy i dość ładnych kwiatach. W poprzednich latach zwyczajnie ją sprzedawałem jako kwiatki. W tym roku, gdy zainteresowałem się herbatami oksydowanymi, natrafiłem na liczne wzmianki o wykorzystywaniu tego gatunku. W tym tygodniu, dzięki Członkom grupy "Poszukiwacze roślin" upewniłem się, czy mam aby na pewno do czynienia z wierzbówką. 


Jak sobie radzę w upały

Ostatnie kilka dni faktycznie były upały. No taka naturalna kolej rzeczy. Znajomi oraz Czytelnicy pytali, jak sobie radzę. Dziękuję za troskę, radzę sobie. Nie lubię upałów, ale nie jest to dla mnie powód do narzekania. Poza tym... No ile tych upałów w Polsce mam ? Kilka dni lub może tydzień? Resztę lata pogoda jest umiarkowana.

wtorek, 25 czerwca 2019

Okolice pod koniec czerwca i zbiory

Przykładowe zdjęcia najbliższych okolic pod koniec czerwca- lato w pełnej krasie. Codziennie w godzinach południowych do popołudniowych wybieram się na kilku godzinne spacer. I tak nie idzie na grządkach nic robić, gdy jest ciepło. Znaczy gdyby trzeba było, to bym się zawziął i pracował. Na szczęście - nie muszę.


Zbiory dziurawca

Zioło o wszechstronnym zastosowaniu. Nie będę się rozpisywać o jego właściwościach, od tego są specjaliści. ja go stosuję przy okazji dolegliwości żołądkowych oraz w połączeniu z melisą w stanach "niespokojnych dni". Tak - żyję tutaj spokojnie, jednak swoje nerwy i ja mam czasem, głównie związane jest to z nawrotami. Wtedy napar z melisy i dziurawca. 


Zbiory skrzypu

Skrzypu zbieram co roku dużo, bardzo dużo. Nie tylko jest u mnie materiałem na herbatkę. To doskonały "druciak" do mycia naczyń. Piję go niewiele, raz czy dwa razy w tygodniu od jesieni do wczesnej wiosny . Nie jest w każdym razie materiałem na codzienną herbatkę. Piję go ze względu na ogólne działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, krwiotwórcze.


Zbiory lubczyka

Zebrałem większość lubczyka (oraz innych ziół) z ogródka ziołowego. Po zbiorach mogłem użyć nawozu z pokrzyw na nim. Lubczyk suszę. Kiedyś dorwałem jakiś przepis na pastę z niego, ale coś mi nie wyszło. Dlatego głównie suszę. Może ponownie pokombinuję z inną metodą . Ot przykładowy przepis (link) wymaga blendera. Musiałbym jakoś inaczej sobie rozdrobnić lubczuka na pastę. Zetrzeć jakoś. Spróbuję kilka słoiczków zrobić - jak się nie uda - trudno - mam susz.


Od tygodnia wyżerka strączkowa

Już od jakiegoś tygodnia mniej więcej grochu i bobu mam na tyle, że już można się nim przy grządce realnie najeść. Zjadam na bieżąco, bez bawienia się. Nie przetwarzam na zapas. Po prostu siadam przy grządce, skubię i zżeram. I tak przez niecały miesiąc groch i bób zawsze opędzluje. 


Robię więcej maści z babki na handel

W tą sobotę wybieram się do Słupka sprzedać przede wszystkim maść z babki. Wczoraj wieczorem trochę jej zrobiłem. Kolejne dni także zamierzam zrobić kilkanaście słoików. 

Elektronika 2019 - aktualizacja

Poniżej wszystkie moje gadżety elektroniczne. Ustalony w końcu kompromis między maksimum "potrzebnych" mi funkcji a ascetyzmem. Jeden duży power bank - po co mi 2-3 mniejsze. Radio - zostaje bez dwóch zdań. Dekoder (oczywiście do niego jest antena) oraz telefon - główny komputerek. Odsprzedałem czytnik książek oraz power banki o mniejszych pojemnościach - za uzyskane pieniądze kupiłem sobie porządny , duży power bank 20 Ah.


Wywar z kwiatostanów sumaka

Czasem, gdy uda mi dorwać w pobliżu trochę kwiatostanów sumaka robię sobie z niego napój.


poniedziałek, 24 czerwca 2019

Wyjazd do Ustki w niedzielę

Miałem wczoraj jechać do zoo w Gdańsku. Nie miałem jednak pewności, czy w niedziele bez handlu to zoo w ogóle będzie czynne. Chciałem zadzwonić, by sprawdzić, czy mają czynne, ale się nie dodzwoniłem. Może miałem pecha, może było nieczynne, pojęcia nie mam. Nie wynikałem. Zrezygnowałem z wyjazdu. Znaczy zrezygnowałem tego dnia z Gdańska, ale nastawiłem już się psychicznie na wyjazd, więc po mszy pojechałem do Ustki. 


Gnojowka z wrotyczu

Tą gnojowkę stosuje na szkodniki roślin, głównie mszycę w oraz stonkę. Wiem, że działka też na inne, jednak u mnie zwalczanie tych dwóch szkodników jest priorytetem. Mam bób więc z automatu musi być mszy a. Mam ziemniaki, to i ze stonką trzeba się liczyć. Nie jestem w stanie porównać, czy te naturalne sposoby są skuteczniejsze od środków chemicznych. Na pewno tańsze. I pewnie i zdrowsze. Ja stosuję od razu przy pierwszych objawach i zazwyczaj działało. Właśnie przed chwilą skończyłem robić.


piątek, 21 czerwca 2019

Trójpodział pracy w trzecim tygodniu czerwca

Trzecia połowa czerwca w uprawach to oczywiście nieustanna walka z chwastami. I tak do zbiorów. Postanowiłem, przynajmniej jakiś czas pisać co robiłem z cyklu trójpodziału pracy w zeszłych tygodniach. To troszkę mnie będzie mobilizowało.

Ciut atualności z trzeciego tygodnia czerwca

W sumie taki cykl nawet mi podpasował - opisywanie zeszłego tygodnia, w sobotę, niedzielę. Chyba będę ten cykl kontynuować, z dużym naciskiem na słowo chyba. Co tam u mnie się działo w mijającym już tygodniu...


Ukorzenianie odrostów pomidorów - fajna sprawa

W tym roku na razie pomidory z nasion mam mizerne. Kupiłem 5 sadzonek gotowych, o czym pisałem. W miarę ich wzrostu postanowiłem ukorzeniać odrosty. Niby ce są z nich gorszej jakości. Trudno.

czwartek, 20 czerwca 2019

Maść z babki szerokolistnej

Zielarzem nie jestem. Nauczyłem się jednak jakiś tam kilku patentów związanych z roślinami leczniczymi. Jednym z tych nielicznych znanych mi patentów jest właśnie maść z babki szerokolistnej, znanej mi wcześniej jako po prostu babka ;-). Robię ją co roku albo dwa razy w roku - wiosną i czasem dodatkowo przed jesienią. Stosuję ją na mniejsze urazy, otarcia, skaleczenia, jakieś ukąszenia, użądlenia. Czasem też zwyczajnie jako forma kremu do pielęgnacji. W sumie wymiennie z maścią z nagietka. Często tez gdy robię maść z nagietka to od razu właśnie z babką.


środa, 19 czerwca 2019

Dosadzanie ogórków

Niestety bardzo dużo ogórków posadzonych na grządce nie wzeszło. Przyczyna - pojęcia nie mam. Mogę założyć złą jakość nasion ale to tylko wróżenie z mojej strony.


poniedziałek, 17 czerwca 2019

7 aspektów mojego życia

W ostatnich wpisach wspominałem o swoim trójpodziale pracy. Praca jest jednym z ważnych aspektów naszego życia. Oczywiście nie jedynym. Dla niektórych praca to środek do zdobywania określonych dóbr i samorealizacji oraz zapewnienia sobie spełnienia określonych potrzeb. Każdy ma inne podejście do pracy m przynajmniej tak mi się wydaje. Dla jednych jest ona koniecznością, inni się w niej w jakimś stopniu realizują. Ja także pracuję - inaczej , ale pracuję. Działka i zbieractwo jest dla mnie odpowiednikiem pracy zawodowej - zapewnia mi utrzymanie ale od niedawna potrafi być też źródłem codziennej satysfakcji.

Trójpodział pracy - efekty

Jakiś czas temu podjąłem postanowienie , by codziennie pracować, nawet gdy teoretycznie danego dnia mógłbym nic nie robić. Ustanowiłem sobie taki trójpodział pracy, czyli codziennie zająć się czymś związanym z jedzeniem, czymś z piciem i czymś z opałem lub innym aspektem. Co prawda minęło jeszcze niewiele czasu od tamtego postanowienia, jednak muszę się pochwalić. Daję radę. Powiem więcej. Chyba wchodzi mi to w nawyk.


niedziela, 16 czerwca 2019

Kapusty posadzone

Kilka dni temu zająłem się w końcu kapustami. czemu tak późno. Ano poletko docelowe, tak ładnie było komosą obrośnięte, że szkoda było go likwidować. W końcu jednak wyżarłem komosę i można było rozpocząć spóźnione sadzenie. 

Ziemniaki jako chwasty

W poletku fasolki mam kilka ziemniaków z poprzedniego roku,co się uchowały. Kilka wywaliłem, bo by przeszkadzały, ale kilka zostawiłem. Niech sobie rosną i dają jeść. 


piątek, 14 czerwca 2019

Pomidorki rosną, kwitną i zawiązują owoce

No zwyczajnie miałem ochotę pokazać parę swoich pomidorków. Plus kilka wniosków, ale o tym za chwilę.

Trwa chyba jakaś akcja przycinania drzew

W mojej okolicy trwa właśnie jakaś grubsza akcja przycinania drzew przy drodze. No co roku coś się przy tych drzewach działo, ale w tym roku na tak dość znaczną skalę. No działają ostro. Na poniższym zdjęciu panoramicznym (pokracznie wyszło) widać , że nie przycinają pojedynczych drzew i kilku konarów. Idzie grubo naprawdę. Ja korzystam. 


czwartek, 13 czerwca 2019

Groch na gęsto

Jedna z najczęściej robionych u mnie form grochu. Zjadam co kilka dni. Czasem zwyczajnie z rozsądku, czasem bardziej się postaram z doprawieniem i wtedy mi smakuje. Groch gotowany to w mojej ocenie dość dobre źródło białka i dość tanie. 

Ciut aktualności z drugiego tygodnia czerwca 2019

Wspominałem jakiś czas temu o resecie zapasów. Powiedzmy, że już zrobione. Zostało mi zapasów tyle co nic. Oczywiście to nie powód do zmartwień, to celowe , coroczne działanie przewidziane właśnie na późną wiosnę lub wczesne lato. Chodzi o dokładne wyczyszczenie spiżarki. Wykonane prawie. Zostało mi na chwilę obecną raptem kilka słoików fasolki po bretońsku i leczo. Mam jeszcze troszkę mąki, troszkę kaszy, ryżu, kilka słoików dżemu. Ogórków kiszonych i syropu z mniszka nie liczę  - to na kolejne lata. Ziemniaki już mi się skończyły jakoś tydzień temu. 


O wróżbach i religii

Oglądałem któregoś późnego wieczora wróżby na Polsacie. Nie żebym w to wierzył. Nie wierzę. Jednak zastrzegam - nie krytykuję nikogo, kto wierzy w coś takiego - chyba, że uważa się za chrześcijanina / katolika. Mniejsza z tym. Słuchałem sobie... I tak z jednej strony kilka myśli. Ależ to brednie. O czym oni tam chrzanią. Gościówa macha kartami i coś tam przepowiada. No brednie. Ale potem tak postarałem się popatrzeć niejako z boku na swoją religię i swoje rytuały. 

Wiosenne herbatki

część zimowych herbatek już prezentowałem. A co popijam sobie wiosną? No jakoś odkrywczy nie będę. Piję wszystko, co można zerwać , jest jadalne i w miarę jakoś smaczne. Piję to na co mam danego dnia ochotę. Liście drzew i krzewów owocowych, niektóre ziółka...no staram się różnorodność mieć. 


środa, 12 czerwca 2019

Herbatka z liści wiśni i czereśni - krok po kroku

Kolejny gatunek robionej przeze mnie herbatki oskydowanej. Z liści wiśni i czereśni.Zbieram i suszę je razem, bez rozróżniania, co wiśnia, co czereśnia, co dzika czereśnia. Podobnie w końcu robię w przypadku truskawek i poziomek.